Przejdź do treści

Wywiad ze sztukatorem – Pracownia Sztukatorska

W ramach projektu „Kamienice z Nadodrza” zaglądamy do Pracownia Sztukatorska Rafał Kołb, która od niedawna działa przy Jedności Narodowej 48. Odbywają się tam warsztaty oraz jest to przestrzeń pracy renowatorskiej.

Jeszcze w tę sobotę, 9 lipca, zapraszamy na kamienicową GRĘ MIEJSKĄ – miłośnicy osiedlowych przygód otrzymają mapkę z zaznaczonymi punktami i zadaniami do rozwiązania. Wszystko w temacie kamienic!

💬 Aby przedstawić rzemiosło konserwatorskie, przeprowadziliśmy wywiad z panem Rafałem, który jest sztukatorem i prowadzi całą pracownię.


Czym jest Pracownia Sztukatorska?

Pracownia Sztukatorska to nowe miejsce przy ulicy Jedności Narodowej, gdzie skończyliśmy niedawno remont. Wejście jest na razie nieciekawe; chociaż ktoś ostatnio powiedział, że to jest jak wejście do Narni – tam się wchodzi przez szafę, a do nas przez taki krótki korytarz. Robimy tu elementy zawodowe, czyli elementy zamówione przez klientów: czy to na elewacje, czy do wnętrz, czy projektowane na nowo. Ale organizujemy tutaj również warsztaty dla dzieci i dla dorosłych – są zajęcia związane właśnie z tym fachem, czyli ze sztukatorstwem.

Kim jest sztukator, co to za zawód?

Nie są to na pewno “sztuki na torze”, jak ktoś kiedyś powiedział (śmiech). Mówiąc ogólnie, jest to produkcja wszelkiego rodzaju ozdób we wnętrzach i na elewacjach budynków. Wykonywane mogą być one w różnych technikach: głównie z gipsu, ale też z różnych zapraw. Takie ozdoby można oglądać w starych budynkach, czyli w budownictwie z XIX lub XX-wieku, lub wcześniejszych. Wszelkiego rodzaju gzymsy, kartusze, maszkarony… czyli to, co widać na elewacjach kamienic. Szczególnie tutaj, chodząc po Nadodrzu, można zobaczyć, że każda kamienica jest inna – a detale na elewacjach są dziełem właśnie sztukatora.

Jak wygląda proces renowacji? Na co zwraca Pan uwagę w swojej pracy?

Na początku sprawdzamy co zostało w kamienicy – w wielu miejscach zachowały się oryginalne elementy, w jednym pomieszczeniu, albo we wszystkich. Czasem nawet ozdoby przetrwały w stu procentach – ale są zamalowane kilkunastoma warstwami farby, więc nie wygląda to zbyt efektownie; albo w ogóle nie wygląda .
Osoby, które przejęły mieszkanie w kamienicy, chcą je często wyremontować i przeprowadzić renowację takich elementów.

Taki proces bywa dosyć żmudny, ale efekt jest często porażający. Są między innymi tak zwane fasety – czyli gzymsy przy połączeniu ściany z sufitem, listwy sufitowe, rozety, czy ozdoby pod lampę. Na klatkach schodowych bardzo ozdobne bywają na przykład wejścia. To wszystko jest do zrobienia i jest możliwość, żeby to odnowić. Jeśli brakuje elementów lub jeśli są one tak zniszczone że nie nadają się do renowacji, to je również można uzupełnić.

W jaki sposób można zrekonstruować elementy sztukaterii? Czy potrzebne są jakieś historyczne badania?

Nawet jeśli nic się nie zachowało, to styl ozdób wciąż można rozpoznać po charakterze wystroju w samej kamienicy lub po roku powstania. Pewne rzeczy można dobrać również na bazie starych oryginalnych elementów – w ten sposób można dorobić coś, co nie będzie kłóciło się ze stylem całego budynku. Na miejscu, w pracowni sztukatorskiej prowadzona jest głównie renowacja starych elementów. Natomiast jeśli zupełnie brakuje jakiś ozdób, wtedy demontuje się jeden powtarzalny element, np. metr jakiejś listwy i na tej podstawie przygotowuje się model. Taki model trzeba oczyścić, zaimpregnować, i z tego robi się formę silikonową, z której finalnie powstaje odlew gotowy do montażu. Takie odlewy wyglądają identycznie jak ten oryginał, nie tutaj wielkiej zmiany.

Kto się zgłasza do Pana – zarządcy, czy właściciele mieszkań? Jak wygląda proces takiego remontu?

W większości zgłaszają się do nas klienci indywidualni, czyli osoby, które są właścicielami mieszkań i chcą je odnowić, zachować to co było. Nie chcą tego nie demontować, tylko właśnie wyeksponować. W przypadku remontów budynków miejskich, czy na zlecenie wspólnot struktura jest nieco inna, jestem wtedy podwykonawcą firmy, która wygrała przetarg na remont elewacji i wtedy dorabiam elementy, których brakuje. Już na samej ścianie dorabiam określone elementy: gzymsy, listwy, to co ciągnie się już na ścianie. Na zewnętrznych ścianach robi się troszeczkę w innej technologii – powinno się przynajmniej robić – metodą tradycyjną. Czyli z zaprawy robi się szablony i tak dalej, tak jak to się kiedyś robiło.

📷 fot. Malwina Ferenz

Skip to content